Kilka minut po zachodzie słońca, SM42-2431 obstawia rozładunek podkładów z platform na dawnej stacji w Kosowo Wielkopolskie. To fragment linii kolejowej nr 360, która przechodzi dziś gruntowną modernizację. Choć nie przewiduje się tu przystanku ani obsługi pasażerów, to właśnie to miejsce będzie cichym świadkiem nowego życia tej linii — jej powrotu na kolejową (pasażerską) mapę regionu. Wcześniej regularnie pojawiały się tu pociągi towarowe z/do Gostynia, a ostatnio składy IGL, dowożące ogromne ilości kruszywa widoczne w tle.
Dzisiejszy spokój tego kadru może być mylący. Dawna infrastruktura, pozbawiona ruchu i nadzoru, przez lata żyła własnym, zapomnianym rytmem — i właśnie wtedy zapisał się jeden z najciemniejszych epizodów w historii tego miejsca.
W 2021 roku na terenie dawnej stacji doszło do brutalnego pobicia mężczyzny. Został on napadnięty i okradziony, a następnie pozostawiony bez pomocy. Ciężko ranny, zakrwawiony i nagi, zdołał wydostać się z terenu kolejowego i szukać ratunku. Sprawa została pokazana w programie "Wydarzenia", zwracając uwagę na zagrożenia, jakie mogą kryć opuszczone obiekty kolejowe. Sprawców zatrzymano, a śledztwo wykazało, że był to zaplanowany atak o charakterze rabunkowym. Dawna stacja stała się wtedy niemym świadkiem ludzkiego dramatu.
Dziś to miejsce znów ma swoją rolę. Choć pociągi pasażerskie się tu nie zatrzymają, Kosowo Wielkopolskie będzie obserwować powrót kolei — już w zupełnie nowej odsłonie. I to właśnie ta zmiana jest w tym obrazie najważniejsza.
Dodano: 19.03.2026 11:38
|