|
Podobnie jak w poprzednich latach, również w tym roku podczas majowego weekendu drogi większości miłośników pary i dymu z Polski, ale także Europy a nawet świata prowadziły do Wolsztyna. W tym małym, wielkopolskim miasteczku będącym mekką miłośników dawnej kolei już po raz siedemnasty zorganizowana została Paradę Parowozów, największa tego typu impreza w tej części Europy. Już od godzin porannych do miasta przybywały grupy symaptyków kolei z najodleglejszych zakątków kraju i zagranicy, niestety w przeciwieństwie do do ub. r. niedopisywała pogoda, przybywających witał rzęsisty deszcz, który najwyraźniej wystraszył niektórych, dośćwyraźnie dało się zauważyć mniejszą w porównaniu z poprzednimi latami liczbę uczestników imprezy ( oszacowaną przez organizatorów na 11000 ).

Tuż po 11 pierwsi fociści udali sięna miejscówki aby sfotografować wjazd pociągu „retro”dla VIPów przyprowadzonego maszyną Pm36 oraz pociągów z fanami kolei z Wrocławia i Poznania, niestety osoby zamierzające fotografować składy ogólnodostępnes spotkało rozczarowanie, pociąg „Hefajstos” z Wrocławia, prowadzony przez Ol49-59 w coałości zestawiony został z wagonów w aktualnym malowaniu spółki InterCity, oczekiwań nie spełnił też skład pociągu Poznań -Wolsztyn uruchomiony przez Przewozy Regionalne, w składzie którego tuż za parowozem Pt47-65 znalazła się salonka w wielokolorowym malowaniu InterRegio.
O 13.40 ( tradycjynie z małym poślizgiem) po wyjeździe pociągu 77333 ( SA132-013) do Poznania oficjalnie rozpoczęła się parada. W tegorocznej edycji parady udział wzięło 11 lokomotyw, repezentujących skanseny z Wolsztyna i Chabówki oraz gościnnie pojazdy z Niemiec, Czech i Węgier. Skansen w Wolsztynie reprezentowały: Pm36-2 „Piękna Helena”, która tuż przed tegoroczną iprezą przeszła renowację po której prezentuje się doskonale, oraz Ol49-59, Ol49-7, Tr5-65, Pt47-65 z Chabówki przybyły: TKt48-191, Ol12-7 oraz Ty2-953, Niemcy reprezentowała maszyna 01 0509-8 z Czech przybyła filigranowa maszyna 3131.432 zwama „Matyldą”, największą osobliwością okazała się maszyna z Węgier 242.001, która zyskała sobie przydomek „pancerny Węgier”. Tradycyjnie do prezentacji parowozów wykorzystane zostały tory linii prowadzących do Leszna i Nowej Soli. Uroczystego otwarcia dokonanała podobnie jak w ubiegłym roku „Piękna Helena”, która też prezentowała się zebranej publiczności w pierwszej parze wraz z czeskim 313.432, kolejną pary tworzyły Ty2-953 i Ol12-7, Ol49-59 i 242.001, Tkt48-191 i Tr5-65, Ol49-7, jako ostatni prezentował się pojedynczo Pt47-65, który miał prezentować się w parze z kolejnym niemieckim parowozem, który jednak nie dotarł do Wolsztyna. Następnym punktem prezentacji były „wyścigi” parowozów, podczas których parowozy ponownie prezentowały się parami. W dalszej kolejności parowozy prezentowały się grupowo, po zakończeniu tej części prezentacji nastąpiła przerwa podczas której gośćz Niemiec udał się do Leszna na obrócenie a zebranym gościom prezentowały się drezyny stowarzyszeń drezynowych, wśród których największy aplauz wzbudził znany z poprzednich edycji „maluch”, który tym razem przeszedł metamorfozę i wcielił się w rolę lokomotywy SP42 ;)


Ostatnim punktem programu była prezentacja wszystkich maszyn połączonych w jeden skład, który prowadził 313.432. Więcej zdjęć z imprezy dostępnych jest w naszej galerii
|