Nie mam nic przeciw ,,Przystankowi Woodstock''.Jak ktoś lubi ten ,,sport'' niech korzysta, tylko błagam nie w taki sposób. Mamy dosyć innych wypadków na naszych torach. Dlaczego dotąd jeszcze ludzka glupota zwycięża?
Wypadła z pociągu
29 lipca, 2010 - 10:00 r12; figiel@rc.fm
19-letnia mieszkanka Pabianic, która jechała na Przystanek Woodstock, wypadła w Kowalewie ( w powiecie pleszewskim) z pociągu na torowisko. Dziewczyna przeżyła.
Do wypadku doszło w nocy o godz. 2:47. Wypadającą z pędzącego pociągu dziewczynę zauważyła dyżurna na stacji PKP w Kowalewie i zgłosiła policji. Kiedy policjanci przyjechali, na torowisku leżała dziewczyna. Okazało się, że 19-letnia mieszkanka Pabianic jechała do Kostrzyna na Przystanek Woodstock. Tłumaczyła, że miała chorobę lokomocyjną, poszła do toalety i wychodząc z niej, pomyliła po prostu drzwi... Nastolatce nic się nie stało, doznała ogólnych potłuczeń, złamała kość w lewym łokciu. Trafiła do szpitala - mówi rzecznik policji pleszewskiej Monika Wolniewicz. Dodaje, że nastolatka była pijana. W wydychanym powietrzu miała 1 promil alkoholu. W szpitalu powiedziała, że nie pamięta, jak to się stało, ale wie na pewno, że nikt jej z pociągu nie wyrzucił.
Postów: 376 Miejscowość: Kalisz Data rejestracji: 16.10.08
Dodane dnia 29-07-2010 10:24
głupich nie sieją, sami się rodzą...
Generalnie nie ma się czym podniecać; uważam, że ludzie w takich wypadkach powinni płacić z własnej kieszeni/prywatnego ubezpieczenia za akcje ratunkowe, ponosić koszty ewentualnego wstrzymania ruchu czy zablokowania torów a leczenia to już na pewno. Każdy powinien móc robić co chce, ponosząc za to pełną odpowiedzialność... i nie narażając na koszty innych ludzi (NAS)
Postów: 105 Miejscowość: Kalisz Data rejestracji: 04.11.09
Dodane dnia 29-07-2010 11:56
Zawsze w tych pociągach na Woodstock coś się dzieje.
Nie na ten temat ale We Wtorek na Piwonicach kawałek za przejazdem leżał na torowisku rozjechany bernardyn widziałem go leżącego na torach i obok był jakiś czarny mikot widziałem to z autobusu 3B makabrycznie to wyglądało ludzie w autobusie mówili o Jezus to wyglądało po 30 minutach wracałem już go nie było.
bartekkrzywik napisał/a:
Zawsze w tych pociągach na Woodstock coś się dzięję
We Wtorek na Piwonicach kawałek za przejazdem leżał na torowisku rozjechany bernardyn widziałem go leżącego na torach i obok był jakiś czarny mikot widziałem to z autobusu 3B masakrycznie to wyglądało ludzie w autobusie mówili o Jezus to wyglądało po 30 minutach wracałem już go nie było.
a jaki związek z tym bernrdynem miał pociąg na Woodstock????
Postów: 168 Miejscowość: Zduńska Wola Data rejestracji: 18.11.08
Dodane dnia 29-07-2010 22:34
rabotnik napisał/a:
głupich nie sieją, sami się rodzą...
Generalnie nie ma się czym podniecać; uważam, że ludzie w takich wypadkach powinni płacić z własnej kieszeni/prywatnego ubezpieczenia za akcje ratunkowe, ponosić koszty ewentualnego wstrzymania ruchu czy zablokowania torów a leczenia to już na pewno. Każdy powinien móc robić co chce, ponosząc za to pełną odpowiedzialność... i nie narażając na koszty innych ludzi (NAS)
Zgadzam się z tym, jedynym skutecznym sposobem na takich kretynów są dotkliwe sankcje finansowe nakładane także na osoby nieletnie ( których na imprezie Owsiaka nie brakuje ) którymi obciążani będą rodzice/opiekunowie prawni. Wszelkie kary i koszty zasądzane do zworotu powinny być nie tylko na wysokim, bolesnym dla takiej osoby poziomie, powinny być także bezwzględnie i nieuchronnie egzekwowane, jednym słowem zero tolerancji dla takich kretyńskich zachowań. Wracają do opisanego na wstępie wydarzenia, niestety można przypuszczać, że nie będzie to odosobniony przypadek, od samego początku pociągi wiozące uczestników tej imprezy uważane są wbrew temu co usiłuje wmówić społeczeństwu pan Owsiak za pociągi grozy a takie sytuacje jak opisana są w nich na porządku dziennym, niestety podróżujący nimi wyznawcy Owsiaka to ludzie delikatnie mówiąc nieodpowiedzialni.
Pan Bóg czuwa nad pijakami i durniami. W 2002 roku w Zielonej Górze młodzież urządzała zawody w rzucie butelką z jadącego pociągu i jeden tak się zamachnął że sam wypadł z butelką. Popieram zdanie o zasądzaniu odszkodowań ale skoro sąd nie robi tego wobec sprawców pobicia i kradzieży bo mają złą sytuację materialną....
widzę że to wydarzenie wywołało większą fale protestów i osadów niż to że w Przygodzicach jakiś czas temu położono głaz na torach co mogło spowodować naprawdę niezłą katastrofę (http://www.ok-kolej.pl/news.php?readmore=142)
tam jakoś nikt się tak bardzo tym wydarzeniem nie interesował i gromów na sprawców nie rzucał (oprócz :marcin-1978) ale tam nie zrobił tego nikt od Owsiaka tylko kilku małolatów!
a teraz ten który nie miał nigdy promila we krwi i nic przy tym nie nawywijał pierwszy niech mnie tu zlinczuje (oprócz :bartekkrzywik bo on ma jeszcze za mało lat żeby mu sprzedano alkohol)
Postów: 376 Miejscowość: Kalisz Data rejestracji: 16.10.08
Dodane dnia 30-07-2010 21:12
vogd, spokojnie, jaka fala? To, że jednemu z nas nie podoba się klimat imprezy organizowanej przez Jerzego Owsiaka, to nie znaczy, że to zaraz fala. Mnie się podoba to co robi, tym bardziej, że to praktycznie jedyny tego typu festiwal w naszej części świata Bardziej mi się podoba od "Orkiestry" ))
Ja tam do dzisiaj potrafię nawywijać jak się napiję, przyznaję. Ale też biorę odpowiedzialność za to co robię. I tylko o tym mowa. Tamte dzieciaki od kamienia powinny mieć zdrowo przetrzepaną skórę przez ojca (ciii... to teraz nielegalne), a rodzice powinni bulnąć. Od zawsze byłem tego zdania i wielokrotnie, również tu, je wyrażałem.
Postów: 41 Miejscowość: Czekanów Data rejestracji: 08.12.09
Dodane dnia 01-08-2010 16:58
Grzesiek napisał/a:...od samego początku pociągi wiozące uczestników tej imprezy uważane są wbrew temu co usiłuje wmówić społeczeństwu pan Owsiak za pociągi grozy a takie sytuacje jak opisana są w nich na porządku dziennym, niestety podróżujący nimi wyznawcy Owsiaka to ludzie delikatnie mówiąc nieodpowiedzialni.
Przepraszam, że zapytam, ale na jakiej podstawie wysuwasz takie wnioski? Czy byłeś może jedną z osób podróżujących takim pociągiem! Jeżeli byłeś to zmienia postać rzeczy, a jeśli nie to zobowiązuje Cię to do większej powściągliwości w wydawaniu osądów nierzadko dla kogoś mocno krzywdzących. Poza tym drogi Grzegorzu, sam proponujesz by nie robić osobistych wycieczek, a kilka linijek później obrażasz między innymi mnie oraz moją żonę - żadne z nas nie uważa się za osoby nieodpowiedzialne delikatnie mówiąc, a do takich zostaliśmy przyrównani i wrzuceni do tego samego worka. Byłem na PW i nie raz jechałem woodstock'owym pociągiem i jakoś z tego tytułu nie uważam się za gorszego.Niczego nie popsułem, nic nie ukradłem, zachowywałem się tak jak 99,9% podróżujących ( w każdej społeczności trafi się jakaś czarna owca, a na tyle tyś. uczestników jest to chyba nie do uniknięcia ). Nikogo poza tym nie usprawiedliwiam, tylko mówię jak jest wg. mnie.
Jestem zdania, że takie rzeczy dzieją się nie tylko przy okazji PW, co jedynie w tym wypadku przy takiej ilości młodych pasażerów ( zresztą nierzadko pijanych ) problem jest skupiony niczym w soczewce.
Natomiast jak dla mnie generalizowanie i wrzucanie wszystkich do jednego worka jest pójściem na skróty i z rzeczowej dyskusji przeistacza się w rozmowę miłą płytką i nierzetelna niczym z Fakt'u czy Super Ekspresu.
Ps. Mniej uprzedzeń i utartych schematów, a więcej otwartej i rzeczowej rozmowy.
Postów: 168 Miejscowość: Zduńska Wola Data rejestracji: 18.11.08
Dodane dnia 01-08-2010 19:27
Komar napisał/a:
Przepraszam, że zapytam, ale na jakiej podstawie wysuwasz takie wnioski? Czy byłeś może jedną z osób podróżujących takim pociągiem! Jeżeli byłeś to zmienia postać rzeczy, a jeśli nie to zobowiązuje Cię to do większej powściągliwości w wydawaniu osądów nierzadko dla kogoś mocno krzywdzących.
Nie, nigdy nie byłem pasażerem takiego pociągu ( klimaty pana Owsiaka to dla mnie obcy świat ), jednak to nie oznacza, że moja ocena musi być ogólna i stereotypowa. Do niedawna jedna z bliskich mi osób była pracownikiem PKP, mając wątpliwą przyjemność w ramach obowiązków uczestnicxzyć w odprawie wspomnianych pociągów i każdorazowo scenariusz był podobny, wyzwiska, zucanie pustymi butelkami, ( zwłaszcza podczas jazdy składu co jest szczególnie niebezpieczne dla pracowników na posterunkach ruchu ) czy wręcz wypadanie podczas postoju na stacjach pijanych, jak sam zauważyłeś głównie młodych ludzi to jest standard od samego początku, niestety taki obraz tych pociągów ( nie mówię o samym PW bo to inny temat ) nie uległ zmianie do dnia dzisiejszego, nadal podobne ekscesy mają miejsce, tak naprawdę wystaczy pójść na dworzec podczas przejazdu takiego składu.
Poza tym drogi Grzegorzu, sam proponujesz by nie robić osobistych wycieczek, a kilka linijek później obrażasz między innymi mnie oraz moją żonę - żadne z nas nie uważa się za osoby nieodpowiedzialne delikatnie mówiąc, a do takich zostaliśmy przyrównani i wrzuceni do tego samego worka.
Wydaje mi się, że nieco się zagalopowałeś, w żadnym fragmencie mojej wypowiedzi nie odniosem się presonalnie do Ciebie, Twojej małżonki czy jakiej kolwiek osoby.
Jestem zdania, że takie rzeczy dzieją się nie tylko przy okazji PW, co jedynie w tym wypadku przy takiej ilości młodych pasażerów ( zresztą nierzadko pijanych ) problem jest skupiony niczym w soczewce.
Tak zgadzam się z Tobą, problem dotyczy nie tylko PW, to samo dotyczy bandytów stadionowych udających się na mecze a do niedawna także rezerwistów co jednak nie znaczy, że tutaj należy odpścić wręcz przeciwnie, jak sam wspomniałeś problem jest skupiony jak w soczewce, jest to więc doskonały pretekst aby w końcu ktoś się zajął tym jednak dośćpoważnym problemem, oczywiście nasze dyskusje na forum nic nie dadzą, potrzebna jest zdecydowana postawa władz, aby to rozwiązać a wtedy być może nie będzie już potrzebyco roku dyskutować o kolejnych osobach jadących na PW, które wypadają z pociągów lub demolują składy.
Natomiast jak dla mnie generalizowanie i wrzucanie wszystkich do jednego worka jest pójściem na skróty i z rzeczowej dyskusji przeistacza się w rozmowę miłą płytką i nierzetelna niczym z Fakt'u czy Super Ekspresu.
Postów: 41 Miejscowość: Czekanów Data rejestracji: 08.12.09
Dodane dnia 01-08-2010 22:35
Grzesiek napisał/a:...niestety podróżujący nimi wyznawcy Owsiaka to ludzie delikatnie mówiąc nieodpowiedzialni.
Nie zagalopowałem się, na początku piszesz jedno, po czym kilka zdań później wypierasz się tego. To ja jestem głupi, czy tylko takiego ze mnie robisz? Jako podróżujący takimi pociągami wyznawca Owsiaka jestem delikatnie rzecz mowiąc nieodpowiedzialny i jestem z tego dumny ( bo nawet jednostki nieodpowiedzialnie mogą wyrosnąć na ludzi ).
Grzesiek napisał/a:Tak zgadzam się z Tobą, problem dotyczy nie tylko PW, to samo dotyczy bandytów stadionowych udających się na mecze a do niedawna także rezerwistów co jednak nie znaczy, że tutaj należy odpścić wręcz przeciwnie
Więc właśnie nie tylko ludzi jadących na PW. To jaki masz na to sposób jeszzce bardziej chcesz ubydlić tych ludzi i kazać pozamykac wszystkie drzwi i okna, czy też odrazu wysłać ich w zaplombowanych węglarkach. Takie rzeczy mogą równie dobrze się stać w co drugim podmiejskim pociągu wypełnionym młodźieżą udajaca się do szkoły.
Grzesiek napisał/a:Nie, nigdy nie byłem pasażerem takiego pociągu ( klimaty pana Owsiaka to dla mnie obcy świat ), jednak to nie oznacza, że moja ocena musi być ogólna i stereotypowa. Do niedawna jedna z bliskich mi osób była pracownikiem PKP, mając wątpliwą przyjemność w ramach obowiązków uczestnicxzyć w odprawie wspomnianych pociągów i każdorazowo scenariusz był podobny...
W tym wypadku doprowadzając rozmowe do absurdu mógł bym zarzekać się, że aj nie ale mam bardzo bliskiego znajomego, który odkrył atlantydę, tylko boi się tym zbytnio pochwalić, bo nie chce rozgłosu. Jak dla mnie takie zachowanie nie jest domeną wyznawców Owsiaka, a co jedynie świadczy o kulturze osobistej każdego pasażera z osobna. Równie prawdopodobne jest takie zachowanie młodżieży jak i ludzi starszych, wracajacych ze szkoły czy każdego innego wydarzenia kulturalno-towarzyskiego-publicznego, co zresztą nie raz miało miejsce.
Postów: 168 Miejscowość: Zduńska Wola Data rejestracji: 18.11.08
Dodane dnia 01-08-2010 23:15
Komar napisał/a:
Nie zagalopowałem się, na początku piszesz jedno, po czym kilka zdań później wypierasz się tego. To ja jestem głupi, czy tylko takiego ze mnie robisz? Jako podróżujący takimi pociągami wyznawca Owsiaka jestem delikatnie rzecz mowiąc nieodpowiedzialny i jestem z tego dumny ( bo nawet jednostki nieodpowiedzialnie mogą wyrosnąć na ludzi ).
Jeżeli nie rozumiesz pojęcia atak personalny na kogoś to cóż, nic na to nie poradzę.
Grzesiek napisał/a:Tak zgadzam się z Tobą, problem dotyczy nie tylko PW, to samo dotyczy bandytów stadionowych udających się na mecze a do niedawna także rezerwistów co jednak nie znaczy, że tutaj należy odpścić wręcz przeciwnie
Więc właśnie nie tylko ludzi jadących na PW. To jaki masz na to sposób jeszzce bardziej chcesz ubydlić tych ludzi i kazać pozamykac wszystkie drzwi i okna, czy też odrazu wysłać ich w zaplombowanych węglarkach. Takie rzeczy mogą równie dobrze się stać w co drugim podmiejskim pociągu wypełnionym młodźieżą udajaca się do szkoły.
Człowieku opanuj się, nikt nie mówi o upodlaniu kogokolwiek i przestać wkładać mi w usta słów których nie wypowiedziałem, chodzi najzwyczajniej w świecie o zrobienie z tym dziadostwem czy to jadącym na PW czy bandytami stadionowymi raz na zawsze porządku, zero tolerancji dla bandtyzmu, wandalizmu i pijaństwa w pociągach tylko tyle i aż tyle. Powiadasz, że w każdym innym pociągu może być podobnie tak to prawda tylko dlaczego skoro z pociągami na PW jest tak dobrze to dlaczego jest tak źle? Dlaczego w moim mieście ( w innych podobnie) na przyjazd takiego pociągu ściąga się z miasta większość albo wręcz całość patroli policji a na pozostałe pociągi jakoś takiej potrzeby nie ma?
W tym wypadku doprowadzając rozmowe do absurdu mógł bym zarzekać się, że aj nie ale mam bardzo bliskiego znajomego, który odkrył atlantydę, tylko boi się tym zbytnio pochwalić, bo nie chce rozgłosu. Jak dla mnie takie zachowanie nie jest domeną wyznawców Owsiaka, a co jedynie świadczy o kulturze osobistej każdego pasażera z osobna.
No dobra miałem tego nie robić ale skoro mnie zmuszasz, otóż tą osobą która doświadczyła uroków pociągów na PW a której wiarygodność podważasz jest moja mama, nie wiem czy chciałbyś zobaczyć jak wracała do domu roztrzęsiona bo jeden z drugim zachlany skurwysyn z pociągu "woodstockowego" je***ął butelką pół metra od głowy! Bo jeden skurwysyn z drugim zbluzgał niewinną kobietę od jakich tylko! Mało, chcesz więcej!? Więc przestań p***ć farmazony o kulturze osobistej, pociągi na PW, dla kiboli i tym podobne są wrzodem na d***e czy Tobie się to podoba czy też nie, który trzeba jak najszybciej wyciąć im prędzej to nastąpi tym lepiej.
Postów: 41 Miejscowość: Czekanów Data rejestracji: 08.12.09
Dodane dnia 02-08-2010 00:04
Grzesiek napisał/a:
Komar napisał/a:
Nie zagalopowałem się, na początku piszesz jedno, po czym kilka zdań później wypierasz się tego. To ja jestem głupi, czy tylko takiego ze mnie robisz? Jako podróżujący takimi pociągami wyznawca Owsiaka jestem delikatnie rzecz mowiąc nieodpowiedzialny i jestem z tego dumny ( bo nawet jednostki nieodpowiedzialnie mogą wyrosnąć na ludzi ).
Jeżeli nie rozumiesz pojęcia atak personalny na kogoś to cóż, nic na to nie poradzę.
Najlepiej tak rzedstawić sprawę i wszystko załatwione. Niestety nie, gdyz sam byłem nie raz osobą podrużującą tymi oto pociągami i nazywając ludzi delikatnie rzecz mówiąc nieodpowiedzialnymi - mówisz tak równiez o mnie i o wielu innych uczestnikach, którzy z takim a nie innym zachowaniem nie mają nic wspólnego.
Grzesiek napisał/a:...potrzebna jest zdecydowana postawa władz, aby to rozwiązać a wtedy być może nie będzie już potrzebyco roku dyskutować o kolejnych osobach jadących na PW, które wypadają z pociągów lub demolują składy.
Jak świat długi i szeroki w większości przypadkow radykalizowanie działań przynosi odrotnie proporcjonalne efekty od zamierzonych.
Grzesiek napisał/a:Człowieku opanuj się, nikt nie mówi o upodlaniu kogokolwiek i przestać wkładać mi w usta słów których nie wypowiedziałem, chodzi najzwyczajniej w świecie o zrobienie z tym dziadostwem czy to jadącym na PW czy bandytami stadionowymi raz na zawsze porządku, zero tolerancji dla bandtyzmu, wandalizmu i pijaństwa w pociągach tylko tyle i aż tyle. Powiadasz, że w każdym innym pociągu może być podobnie tak to prawda tylko dlaczego skoro z pociągami na PW jest tak dobrze to dlaczego jest tak źle? Dlaczego w moim mieście ( w innych podobnie) na przyjazd takiego pociągu ściąga się z miasta większość albo wręcz całość patroli policji a na pozostałe pociągi jakoś takiej potrzeby nie ma?
Nic Ci w usta nie wkładam i daleki jestem od tego, jedyne co chcę, to zwrócic twoją uwagę, że to co ty nazywasz dziadostwem niestety dzieje się nie tylko w wymienionych przez Ciebie przypadkach i ta policja bądź to inne służby porządkowe powinny czesto zamiast robić nagonkę na młodych ludzi jadących na PW zabrały do poważnej i mądrej pracy. Jeśli mówisz przykładach to podam chociażby taki, ktory doświadczył mój bliski znajomy jadąc z Ostrowa nocnym pociągiem TLK48503 do Kołobrzegu i nagle dojeżdżając na miejsce okazało się, że jest bez grosza przy duszy i dla zamiast to jest o wiele większym wrzodem na dupie, z ktorym PKP nie jest sobie wstanie poradzić. Pozostało mu tylko odwołanie się do puszczy ze swymi żalami, bo na pekap nie miał co liczyć. a jeżeli mówisz o systemie zero tolerancji to potrzeba by było sporo składów zawiesić. A co do tych wszystkich zastępów policji oraz służb celnych i innych sił mundurowych to polecam poczytać sobie statystyki kolejowe opowiadające chociażby o interwencjach policji oraz sok jest tego trochę.
Grzesiek napisał/a:No dobra miałem tego nie robić ale skoro mnie zmuszasz, otóż tą osobą która doświadczyła uroków pociągów na PW a której wiarygodność podważasz jest moja mama, nie wiem czy chciałbyś zobaczyć jak wracała do domu roztrzęsiona bo jeden z drugim zachlany skurwysyn z pociągu "woodstockowego" je***ął butelką pół metra od głowy! Bo jeden skurwysyn z drugim zbluzgał niewinną kobietę od jakich tylko! Mało, chcesz więcej!? Więc przestań p***ć farmazony o kulturze osobistej, pociągi na PW, dla kiboli i tym podobne są wrzodem na d***e czy Tobie się to podoba czy też nie, który trzeba jak najszybciej wyciąć im prędzej to nastąpi tym lepiej.
Po primo używanie słów ogólnie przyjętych za niepartykularne już świadczy o kulturz osobistej i teraz odpowiedz sobie czy ją masz! Po wtóre przykro mi, iz twoja matka doświadczyła takich rzeczy, ale tak sie dzieję nie tylko z okazji specjalnych pociągów na PW, czetokroć dzieje się tak gdy się stoi na szlaku i robi zdjęcia ( można oberwać czasem czymś od zupełnie nie świadomej osoby, która ma tą niechybna maniere wyrzucania wszystkiego za okno ).
Słowem zakończenia, następnym razem zlikwidujmy pociągi dla kulawych, rencistów oraz wędkarzy wtedy zacznie się na kolej robic porządek i wszyscy bedziemy jeździli w ciszy i spokoju.
Postów: 376 Miejscowość: Kalisz Data rejestracji: 16.10.08
Dodane dnia 02-08-2010 10:14
Panowie, moim zdaniem te emocje są niepotrzebne... Takie przypadki były, są i będą i to nie tylko w środowisku miłośników muzyki rockowej. Znam przypadek focisty, który dostał zużytą pieluchą w twarz podczas fotografowania kolei (powiedziałbym, że to jego wina, bo po jaką cholerę stał tak blisko toru - zdjęcia z tej odległości i tak wychodzą do niczego). Oczywiście jest niebezpieczeństwo dla ludzi pracujących na kolei i tak jak wspomniałem - jakikolwiek uszczerbek na zdrowiu przypadkowych ludzi powinien być sowicie wynagradzany z kieszeni sprawców. Podobnie rzecz się ma ze stratami przewoźnika, zarządcy infrastruktury, itp. itd...
Tam się kończy wolność, gdzie zaczyna się wolność drugiego. Niestety nie jest, ale powinno być tak: wyskoczyłeś z pociągu, bo byłeś nawalony - ok, ale jeśli są koszty leczenia - kryjesz je z własnej kieszeni. Jeśli przy okazji zrobiłeś krzywdę komuś przypadkowemu - też kryjesz te koszty. Nie z kieszeni podatników, a ze swojej. A jeśli wstrzymano przez ciebie ruch, albo uszkodzona jest infra - nie wypłacisz się do końca życia... (bo niby dlaczego wszyscy mają ponosić odpowiedzialność za głupotę jednostek). Ręczę, że jeden/dwa takie przypadki, gdzie rodzice musieli by sprzedać samochód albo mieszkanie, żeby się wypłacić - powtórek by nie było.
Wyrzucane z pociągów przedmioty widzę często, niekoniecznie przy okazji pociągów woodstockowych. I jak się przyjrzeć, to najczęściej tzw. "normalni ludzie" zaśmiecają torowisko i wszystko, co naokoło. Kto mnie zna i kto ze mną jeździ, ten wie, że zaśmiecam sobie samochód - bo nie mieści mi się w głowie, jak można wyrzucić coś w krzaki, tym bardziej przez okno. A takich kierowców i ich pasażerów można spotkać codziennie!
Grzesiu, przystanek Woodstock to naprawdę pokojowa impreza, a jej uczestnicy nie różnią się niczym od innych młodych ludzi. A właściwie nieprawda - różnią się - mają mniej skłonności do łobuzerki, tak powszechnej w innych środowiskach. Jeśli robią wariactwa, nie robią tego by komuś zaszkodzić, raczej dla jaj - a wiadomo, że w pewnym wieku nie posiada się zdolności przewidywania konsekwencji swoich czynów. Oczywiście nie usprawiedliwiam nikogo i zarówno ta panienka, co wypadła koło Pleszewa, jak i ten koleś z Sieradza to po prostu te jednostki, które zgodnie z teorią ewolucji, nie powinny przetrwać, i tyle.
W każdym środowisku znajdzie się jakiś prawdziwy wariat, ale to nie znaczy, że trzeba całe środowisko obarczać odpowiedzialnością...
Postów: 168 Miejscowość: Zduńska Wola Data rejestracji: 18.11.08
Dodane dnia 02-08-2010 14:51
rabotnik napisał/a:
Panowie, moim zdaniem te emocje są niepotrzebne... Takie przypadki były, są i będą i to nie tylko w środowisku miłośników muzyki rockowej.
To prawda emocje chyba nieco nas poniosły, doszło do zdezenia dwóch niemal skrajnych poglądów na temat pociągów PW, z jednej strony moich popartych przykrymi doświadczeniami zawodowymi mojej mamy z drugiej kolegi komara, który miał okazję być pasażerem takiego pociągu, jeżeli w związku z tym ktokolwiek z czytających poczuł się zniesmaczony to przepraszam.
Tam się kończy wolność, gdzie zaczyna się wolność drugiego. Niestety nie jest, ale powinno być tak: wyskoczyłeś z pociągu, bo byłeś nawalony - ok, ale jeśli są koszty leczenia - kryjesz je z własnej kieszeni. Jeśli przy okazji zrobiłeś krzywdę komuś przypadkowemu - też kryjesz te koszty. Nie z kieszeni podatników, a ze swojej. A jeśli wstrzymano przez ciebie ruch, albo uszkodzona jest infra - nie wypłacisz się do końca życia... (bo niby dlaczego wszyscy mają ponosić odpowiedzialność za głupotę jednostek). Ręczę, że jeden/dwa takie przypadki, gdzie rodzice musieli by sprzedać samochód albo mieszkanie, żeby się wypłacić - powtórek by nie było.
Dokładnie o to chodzi i w tym kierunku miała zmierzać dyskusja, należy karać z całą stanowczością takie przypadki nie więzieniem a bolesnymi karami finansowymi i choć tutaj dyskutujemy głównie wokół PW to oczywiście takie same zasady należy stosować wobec np: bandytów stadionowych.
Wyrzucane z pociągów przedmioty widzę często, niekoniecznie przy okazji pociągów woodstockowych. I jak się przyjrzeć, to najczęściej tzw. "normalni ludzie" zaśmiecają torowisko i wszystko, co naokoło
Tak to wszystko prawda, jednak bywa, że te przedmioty są wyrzucane celowo przez niedojrzałych kretynów właśnie po to aby kogoś "trafić"
Grzesiu, przystanek Woodstock to naprawdę pokojowa impreza, a jej uczestnicy nie różnią się niczym od innych młodych ludzi.
Piotrek, ale ja nigdy nie oceniałem samego festiwalu, nie chcę i nie zamierzam tego robić, jak wspoomniałem wcześniej PW jest dla mnie imprezą obcą. Moje wypowiedzi należy odnosić tylko do pociągów wiozących uczestników tej imprezy, czasem bywa tak, że ludzie będący przykładnymi fanami na samym festiwalu w drodze pod wpływem różnych okoliczności/osób potrafią robić różne rzeczy.
Jeśli robią wariactwa, nie robią tego by komuś zaszkodzić, raczej dla jaj - a wiadomo, że w pewnym wieku nie posiada się zdolności przewidywania konsekwencji swoich czynów.
Tym bardziej należy "mieć oko" na taką młodzież, bo czasami pewnych konsekwencji takich "jaj" nieda się już odwrócić.
To tyle z mojej strony jeżeli chodzi o dyskusje w tym temacie, ponieważ staram się być optymistą wierzę, że kiedyś składy PW przestaną być jak nazywa się je w slangu służb pociągami podwyższonego ryzyka".
Edytowane przez Grzesiek dnia 02-08-2010 14:54